Anemia

4/12/2026

Anemia

Zrobiłam badania zlecone przez ginekolog z powodu obfitych miesiączek i okazuje się,że mam anemię.
Myślę,że sibo i ibs mnie dojechał.
Zrezygnowałam z wielu produktów,które powinnam jeść będąc wegetarianką,a które nasilają obiawy sibo.
Między innymi produkty bogate w żelazo jak buraki i strączki.
Ciągle jestem zmęczona i zastanawiałam się jaka jest tego przyczyną,więc już wiem.
Zaopatrzyłam się w końskie dawki żelaza,wit C i witaminy z grupy B.


Miałam ciężki tydzień w pracy.
Niby trzy dni,a zniszyły mnie totalnie.
Cztery nauczycielki były nieobecne w tym jedna,która nie powiadomiła mnie o swojej nieobecności.Okazuje się,że dyrekcja też o tym nic nie wiedziała.Ta osoba zrobiła to po raz kolejny.Zastanawiałam się co z tym zrobić.Po namowie terapeutki postanowiłam pójść z tym do dyrekcji.Na początku postrzegałam to jako donoszenie ale psycholog stwierdziła,to to raczej obrona swoich granic.
Usłyszałam,że nie ma zgody na takie zachowanie i dyr z nią porozmawiać bo to nie pierwszy raz.
Było mi z tym dziwnie ale jednocześnie poczułam ulgę.
Nie może być tak,że jedna osoba dezorganizuje pracę moją i innych,a dzieci zostawia bez opieki.
Musiałam zrobić arkusze z etatami i rozpisać je na ponad 20 grup.
Kosztowało mnie to sporo nerwów.
Na końcu byłam z siebie dumna,że mimo trudności i potyczek,wstaję i idę dalej.

Terapia otwiera mi oczy na wiele spraw.
Zaczynam się zmieniać.
To ciężka praca i wymaga cierpliwości i odwagi ale chce się zmienić dla siebie.

Niestety powróciło skubaniec skórek.
Umówiłam się do psychiatry.
Może trzeba zmienić lek bo mam wrażenie,ze nie działa tak jak powinien.

Reszta stabilnie;)
Niestety Vinted po raz kolejny usunęło wszystkie ogłoszenia z biżuterią,strasząc mnie dezaktywacją konta.
Zmartwiło mnie to, bo to było miejsce gdzie faktycznie sprzedawałam sporo.
Trochę podcięło mi to skrzydła.
W pracy również sporo sprzedaję ale to nie jest nic stałego.

Sparta wykończyła moją bluzę.
Ma zadatki na krawcową:):)








Pozdrawiam Tangerina;)
Już tęsknię za tym widokiem

4/06/2026

Już tęsknię za tym widokiem

Jesteśmy już w domu.
Było cudownie i zapowiedzieliśmy się na moje urodziny 22 maja.
Kasia zaproponowała nam wybór apartamentu.
Wybrałam ten w którym byliśmy ze względu na widok;)
Dziś koziołek przebiegł koło Kuzyna.
Na szczeście był na smyczy;)
Ostatnie rodzinne fotografie;)








Pozdrawiam Tangerina;)
Wszystko co mam

4/05/2026

Wszystko co mam

Nie ruszyliśmy się z miejsca.
Nie mieliśmy takiej potrzeby.
Sąsiadowi urodziła się klaczka,psy były na gigancie.Jeszcze tyle wolności nie miały;)



Słońce,widoki i moja wataha.
Kawa z widokiem na Karkonosze.
Niczego więcej mi nie trzeba...












Pozdrawiam Tangerina;)
Świątecznie

4/04/2026

Świątecznie

Zapowiada się,że prześpię święta;)
Miałam dziś trzy drzemki.
Chyba pobiłam rekord.
Nie wiem czy to kwestia pogody czy wysokości ale głowa mnie boli i muszę ratować się Morfeuszem.
Gdy rano wstajesz i widzisz panoramę Karkonoszy nigdzie ci się nie chce jechać.
Mogę siedzieć w fotelu i gapić się na ten widok godzinami.
Psy latają samopas.Są mega szczęśliwe.
Kuzyn znika na dłużej,Sparta się bardziej pilnuje.Mają tu towarzystwo czarnych braciszkow.
Za oknem brykają sikorki.





Wyjdziecie się pobawić?:):)




Gospodarze chyba też lubią ten widok;)


Pozdrawiam Tangerina;)
Koniec zimy?

4/03/2026

Koniec zimy?


Od dzisiaj jesteśmy w Górach Kaczawskich.
Sparta wymiotowała nam po drodze 3 razy.
Auto w ruinie,Kuzyn również ucierpiał;)
Miała być krótka podróż ale z racji choroby lokomocyjnej Sparty trwała wieki bo co chwilę trzeba było się zatrzymywać.
W sumie to jesteśmy sami sobie winni bo mogliśmy jej coś dać.
Szukaliśmy tabletek dla w sklepach zoologicznych w Jeleniej bez skutku.Kupilismy dopiero u wety.
Pod jednym z nich,cofając przywaliłam w słup oświetleniowy aż mi okulary spadły:).
Teraz się z tego śmieję ale jak zobaczyłam w jakim stanie jest słup nie było mi do śmiechu.
W słupie wgniota całkiem spora.
Postanowilismy sobie zrobić spacer po Cieplicach i dopiero wtedy zobaczyłam,że na aucie nie ma śladu.
Wyobrażałam sobie już rachunek u blacharza.

Jesteśmy w apartamencie awaryjnym, w sumie to w domku dla gości właścicielki.
Nie wiem czy o tym pisałam ale zapomniała nam zarezerwować terminu na bokingu i w ramach przeprosin zaprosiła nas do siebie.
Salon,sypialnia,kuchnia i teraz z widokiem na Karkonosze!
Jest cudnie!
Wyprała nam jeszcze matę zapaskudzoną wielokrotnie przez Spartę.
Przeszliśmy na Ty:)
Ona ma swoje dwa psy i o dziwo nasze puszczone samopas nie dość,że się nie pogryzły to nawet się bawiły.
Kuzyn tak zasuwał po polanie,że aż miło było popatrzeć.
Bałam się,że nie wróci.
Takie święta to ja rozumiem.
Dwie tabletki dla Sparty 85zł!
Na szczęście już druga wypłata niezajęta przez komornika!!!!
Było trochę strachu czy będzie dobrze. 
Może ta zima wlasnie się kończy?










Pozdrawiam Tangerina;)
Copyright © Enjoy the little things , Blogger