Pojawiła się nadzieja,że ten gastryczny koszmar się skończy.
Teraz myślę,że stres nasilił jeszcze objawy.
Przez weekend unikałam potraw i produktów,które widnieją w rubryce zakazane.Jest o niebo lepiej.
Leczenie muszę odłożyć na tydzień bo wyjeżdżam na zieloną szkołę.
Jak wrócę wezmę się za to kompleksowo.
Wiem,że trzeba dokopać się do przyczyny,a nie tylko zaleczyć objawy bo problem wróci.
U mnie dodatkowo jest refluks.
Więcej spokoju,mniej przetworzonej żywności.
Tak na marginesie jestem pod wrażeniem osoby,która przeprowadzała badania.
W tym samym dniu dostałam na maila zalecenia,porady,listę suplementów,polecanych lekarzy i wiele innych cennych informacji.
Całe badanie było przeprowadzone bardzo profesjonalnie i sprawnie,mimo badanych wielu osób równocześnie.
Zobaczymy jak potoczy się moje leczenie ale w razie problemów wrócę do tej dietetyczki bo zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie.
P.s Polecam kolejny sezon Białego lotosu oraz Proces Karen Read - serial dokumentalny.
Pozdrawiam Tangerina;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.Na każdy postaram się odpowiedzieć.
Pozdrawiam odwiedzających:):)